Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział I
Lalusie były cztery, miały włóczkowe warkoczyki, szmaciane sukienki i chudziutkie nóżki i rączki ze sznurka. Zrobiły je dzieci na warsztatach plastycznych, Mama kupiła na kiermaszu świątecznym, w domu powiesiła na choince, a gdy choinka, a raczej jej resztka wyjechała na śmietnik, Zuzka wzięła je do swojego pokoju. Trochę pomieszkały u niej na biurku, potem w kątku z zabawkami, a później wylądowały w kartonie z niekompletnymi puzzlami, starymi klockami i dopiero wtedy rozpoczęły swoje prawdziwe lalusiowi życie.
***
- Nudno - westchnęła któregoś dnia rano Różyczka i wylazła z kartonu. Usiadła na parapecie i zapatrzyła się w ośnieżone drzewa.
- Nudno i biało - przytaknęła Pucka, która zazwyczaj mówiła to, co Różyczka.
- Wczoraj też tak mówiłyście. I przedwczoraj - zaśmiała się Żabka i zeskoczyła na dywan, aż podskoczyły jej zielone warkoczyki. - Dom pusty, ludzie poszli, możemy robić to, na co mamy ochotę.
- Ja się wybieram do kuchni - Duża uśmiechnęła się szeroko. - Chcę sprawdzić to białe, co wsypują sobie do kawy, herbaty, zupy i sypią na śnieg.
Już po chwili lalusie urzędowały w kuchni. Duża i Żabka ciumkały cukier z cukierniczki, a Różyczka i Pucka oglądały solniczkę i pieprzniczkę.
- Dobre - mlasnęła Duża. - Pyszniutkie.
- Zdecydowanie najsmaczniejsze z tego wszystkiego, co do tej pory jadłam. - Żabka aż się wzdrygnęła na wspomnienie smaku gumki do ścierania.
Do kuchni bezszelestnie weszła kotka, Wera.
- Miau... Co robicie, dziewczyny? - jednym ruchem wskoczyła na stół.
- Przecież tobie ludzie zabraniają chodzenia po stole - przypomniała Duża.
- Miau... Przecież tylko siedzę.
- To moje jest paskudne - prychnęła Różyczka, zaraz po tym, jak skosztowała soli. - A to jeszcze paskudniejsze - kichnęła raz i drugi, odsuwając pieprzniczkę od nosa.
- A to moje smaczne - uśmiechnęła się promiennie Pucka, nachylona nad cukierniczką.
- Pierwszy raz słyszę, żeby Pucka powiedziała coś innego niż Różyczka - zaszeptała zdumiona Duża.
- Wracam do... - powiedziała Różyczka i znowu kichnęła - do kartonu.
- Też wracam - zawołała Pucka i otrzepała z cukru sznurkowe rączki.
- Miau... Czyli wszystko po staremu. - Wera przeciągnęła się. - A wy co? Też wracacie?- spytała Dużą i Żabkę.
- A masz jakiś pomysł?
Zielone ślepia Wery zalśniły.
- Ja mam zawsze pomysły. Teraz idę trochę podrażnić psa sąsiadki.
- Nie lubię go. Zawsze szczeka na Zuzkę - powiedziała poważnie Żabka.
- Miau... Możecie się przyłączyć. Ale będzie szalał, gdy mnie zobaczy z dwiema lalusiami na grzbiecie.
c.d.n
tekst: Beata Ostrowicka
ilustracje: Iwona Cała
Beata Ostrowicka jest autorką wielu popularnych i nagradzanych książek dla dzieci i młodzieży. Debiutowała w 1995 roku powieścią pt. Niezwykłe wakacje, od razu zdobywając sobie uznanie krytyków i czytelników.; otrzymała nagrodę sezonu wydawniczego IKAR '95 oraz wyróżnienie Polskiej Sekcji IBBY. Książka Ale ja tak chcę! zdobyła tytuł Książki Roku 2006 Polskiej Sekcji IBBY, oraz nagrodę 15.Wrocławskich Promocji Dobrej Książki za najlepszą książkę dla młodego czytelnika. Książka Lulaki, pan Czekoladka i przedszkole została wpisana na złotą listę Fundacji ABCXXI, prowadzącej akcję "Cała Polska czyta dzieciom".
Iwona Cała jest architektką i ilustratorką. Od 2005 roku pracuje niezależnie, prowadząc własną pracownię projektowania. Ilustrowaniem książek dla dzieci zajmuje się od 5 lat, w tym czasie miała zaszczyt zilustrować prawie 20 książek wybitnych polskich autorów. Z urodzenia Łodzianka, mieszka w Warszawie. Lubi obserwować ptaki i śpiewać. Jej życiowe i twórcze credo to "więcej poprzez mniej".
Ryba to czy nie? - komiks
Jak to możliwe, żeby ryba nie umiała pływa? Chcecie wiedzieć? Koniecznie przeczytajcie komiks.
Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział...
Od pewnego czasu lalusie kłóciły się ze sobą o drobiazgi, obrażały o byle co. Lalki i Miś Kleofas mieli już tego...
Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział...
Lalusie przebierały nóżkami co sił. Biegły z górki, za nimi na sankach nadciągał Kleofas. Jego pasiasty szalik...
Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział XI
Lalusie siedziały na parapecie i z zazdrością patrzyły na Kleofasa, który stał przed lustrem i wiązał na szyi muszkę w...
Nogi stonogi - komiks
Czy łatwo się zorientować w kwestii nóg, gdy jest się stonogą? Zobaczcie i przeczytajcie sami!
Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział X
Lalusie, już w piżamach i koszulach nocnych, leżały pod kocykiem na wielkiej poduszce, która służyła im za posłanie, i...




