Qlturka.pl Logowanie

Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział IV

 

Od samego rana lalusie nie miały humoru. Może to przez pogodę? Padało, było szaro i smutno. A może przez to, że żadna z nich nie chciała zmienić zdania? Każda upierała się przy swoim - Różyczka chciała bawić się tylko w sklep, Pucka we fryzjera, Duża w lekarza, a Żabka w szkołę. Żadnej nie udało się przekonać pozostałych do swojej propozycji i wszystkie tkwiły w kątach, na biurku, na parapecie, oczywiście jak najdalej od siebie, z obrażonymi minami.

 

- Miau, może jednak zrobicie coś wspólnie? - zaproponowała bez przekonania Wera, wchodząc do pokoju. Mówiła to już dzisiaj chyba z piąty raz.

 

- Na pewno nie - odparły chórem.

 

- Szkoda dnia, miau.

 

- Nie szkoda. Przecież pada - mruknęła Duża. Trochę się już nudziła. Wszystko było lepsze od tego bezczynnego siedzenia. Nawet zabawa w sklep czy we fryzjera. No ale jak to powiedzieć pozostałym lalusiom?

 

- Waszego dnia szkoda, miau. - Wera wskoczyło na biurko i ułożyła się na nim. - Waszego czasu. I nie ma znaczenia, czy za oknem słońce, czy deszcz.

 

- To może pobawmy się... - zaczęła Duża, ale nie udało się jej dokończyć, bo zakrzyczała ją Różyczka:

 

- Nie, nie! Nie bawię się w lekarza! Czuję się zdrowa! Ani w szkołę! To nudne!

 

- Duża jeszcze nic nie powiedziała - zdenerwowała się Żabka. - A ty już "nie i nie".

 

- Mogę pobawić się w cokolwiek - mruknęła Pucka, a Różyczka spojrzała na nią z niesmakiem. - Wera ma rację, szkoda dnia.

 

- Właśnie, miau. To co zamierzacie robić?

 

Zielone oczy Żabki zalśniły.

 

- Ale mamy coś robić wspólnie? - spytała i mrugnęła do laluś.

 

- Miau, jak najbardziej. - Wera kiwnęła łebkiem. - O tym wam mówię od rana.

 

- A co my lubimy robić wspólnie? - zastanawiała się Żabka i zaczęła wspinać się na biurko. - Jeść czekoladę.

 

- Bawić się w chowanego - przypomniała Pucka, wdrapując się w ślad za Żabką.

 

- I Zuzkę lubimy - odezwała się Duża, ruszając za Pucką.

 

- Lubimy nie lubić psa sąsiadów - dodała Różyczka, z mozołem wdrapując się po nodze od biurka.

 

- O, tu się z wami zgadzam, miau.

 

-Ale najbardziej lubimy... - powiedziała uroczyście Duża - najnajnajbardziej, gdy nas wozisz na grzbiecie.

 

I Lalusie jednym skokiem przedostały się na Werę, która prychała i udawała bardzo rozgniewaną.

 

Beata Ostrowicka, Lalusie, il. Iwona Cała 

c.d.n.

 

tekst: Beata Ostrowicka

ilustracje: Iwona Cała

 

Rozdział I

Rozdział II

Rozdział III

Rozdział IV

Rozdział V

Rozdział VI

Rozdział VII

Rozdział VIII

Rozdział IX

Rozdział X

Rozdział XI

Rozdział XII

Rozdział XIII

Ryba to czy nie? - komiks

Ryba to czy nie? - komiks

Jak to możliwe, żeby ryba nie umiała pływa? Chcecie wiedzieć? Koniecznie przeczytajcie komiks.

Biały słoń - komiks

Biały słoń - komiks

O czym marzył biały słoń? Tego dowiecie się z najnowszego komiksu.

Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział XIII

Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział...

Od pewnego czasu lalusie kłóciły się ze sobą o drobiazgi, obrażały o byle co. Lalki i Miś Kleofas mieli już tego...

Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział XII

Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział...

Lalusie przebierały nóżkami co sił. Biegły z górki, za nimi na sankach nadciągał Kleofas. Jego pasiasty szalik...

Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział XI

Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział XI

Lalusie siedziały na parapecie i z zazdrością patrzyły na Kleofasa, który stał przed lustrem i wiązał na szyi muszkę w...

Nogi stonogi - komiks

Nogi stonogi - komiks

Czy łatwo się zorientować w kwestii nóg, gdy jest się stonogą? Zobaczcie i przeczytajcie sami!

Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział X

Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział X

Lalusie, już w piżamach i koszulach nocnych, leżały pod kocykiem na wielkiej poduszce, która służyła im za posłanie, i...

1 2 3 4 5 6
Sieciaki Usługi informatyczne Warszawa