Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział IX
Któregoś dnia Żabka i Pucka przeziębiły się. Najpierw tylko trochę kasłały i tylko trochę miały katar, potem już tylko kasłały, kichały i jęczały, że bolą je gardła.
- Nie trzeba było pływać w zimnej kałuży. - Różyczka była zła. Miały zorganizować bal na pożegnanie lata, a tu zamiast balu - czerwone nosy i kubki herbaty z sokiem malinowym.
- Woda w kałuży była ciepła, cieplutka - odezwała się Pucka i poprawiła koc, którym była przykryta. Ona i Żabka leżały na jednej z poduszek Kleofasa. - Lody nas przeziębiły... Eee, już nic nie mówię - wychrypiała i zanurkowała pod koc.
- Lody? Jakie znowu lody? - wrzasnęła Duża i zeskoczyła z parapetu.
- Ja śpię! - Pucka schowała się już prawie pod poduszkę. - I nic nie pamiętam.
- Oj, nie ma o czym mówić. - Żabka zamaszyście wytarła nos. - Zuzia jadła lody w ogródku, pobiegła do domu, bo ją zawołała mama, zostawiła lody i...
- I nie podzieliłyście się z nami. - Duża pokiwała głową. - Straszne z was chytrusy.
- Chciałyśmy - Pucka wystawiła głowę z ukrycia - ale lody były tak pyszne, że nie mogłyśmy się od nich oderwać.
Duża wzruszyła ramionami i wróciła na parapet. Miała stąd doskonały widok na ogródek i Kleofasa, który od kilku dni wychodził tam ćwiczyć. Według Dużej, która sprawdzała czas na budziku - parę minut, według misia - kilka godzin. Teraz Kleofas robił przysiady. Co chwilę sapał i ocierał pot z czoła.
- No, Kleofas już wraca - zawołała Duża. - Ćwiczył całe trzy minuty i cztery sekundy.
Nie minęło wiele czasu, a do pokoju wtoczył się Kleofas. Miał bardzo nieszczęśliwą minę.
- Jestem chory. - Miś gruchnął na poduszki obok chorych laluś. - Bardzo chory.
- Eee, tam. - Duża wzruszyła ramionami. - Nic ci nie będzie. Po prostu się przemęczyłeś. - Ćwiczyłeś dziś o 4 sekundy dłużej niż wczoraj - zachichotała.
- Boli mnie gardło - jęczał Kleofas.
- Jadłeś może lody? - spytała słodko Różyczka. - No, co? Co to za miny? Razem z Pucką i Żabką.
- Oj, tak. Pyszne były. - Kleofas poklepał się brzuszku. - Moje gardło! Ciekawe, co mi jest...
- Masz to samo, co Pucka i Żabka. Zwykłą gardlicę chytryślicę.
c.d.n.
tekst: Beata Ostrowicka
ilustracje: Iwona Cała
Ryba to czy nie? - komiks
Jak to możliwe, żeby ryba nie umiała pływa? Chcecie wiedzieć? Koniecznie przeczytajcie komiks.
Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział...
Od pewnego czasu lalusie kłóciły się ze sobą o drobiazgi, obrażały o byle co. Lalki i Miś Kleofas mieli już tego...
Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział...
Lalusie przebierały nóżkami co sił. Biegły z górki, za nimi na sankach nadciągał Kleofas. Jego pasiasty szalik...
Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział XI
Lalusie siedziały na parapecie i z zazdrością patrzyły na Kleofasa, który stał przed lustrem i wiązał na szyi muszkę w...
Nogi stonogi - komiks
Czy łatwo się zorientować w kwestii nóg, gdy jest się stonogą? Zobaczcie i przeczytajcie sami!
Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział X
Lalusie, już w piżamach i koszulach nocnych, leżały pod kocykiem na wielkiej poduszce, która służyła im za posłanie, i...




