Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział XI
Lalusie siedziały na parapecie i z zazdrością patrzyły na Kleofasa, który stał przed lustrem i wiązał na szyi muszkę w czerwono-niebieską kratkę.
Jeszcze dziesięć minut temu muszka była zagubionym paskiem Zuzki do jej spódniczki. Kleofas szykował się na urodziny Pajacyka, który mieszkał dwa domy dalej. Obok misia leżała kolorowa paczka przewiązana czerwoną kokardą.
- Tam na pewno będzie nudno - nie wytrzymała w końcu Pucka. - Na pewno - pociągnęła smutno noskiem.
- Na pewno - przytaknął Kleofas. Napluł na łapkę i przygładził rozwichrzoną grzywkę. - Będzie dużo gości, pyszne cukierki i tysiąc niespodzianek. Same nudy - zachichotał. - Przyniosę wam trochę cukierków, co?
- Wypchaj się! - Żabka była zła jak nigdy. Ale jak miała nie być, skoro lalusie też były zaproszone do Pajacyka, a nie mogły pójść, bo dopiero wczoraj, przestały kichać i prychać? - Idź już i pozdrów Pajacyka.
- I popraw muszkę. Wygląda, jakbyś się dusił - powiedziała Różyczka. - A najlepiej ją zostaw.
- No, coś ty - Kleofas był oburzony tą radą. Wcisnął na głowę czapkę z pomponem, podniósł paczkę i ruszył do wyjścia. - Na pewno nie możecie ze mną pójść?
- Nie mogą - odezwała się surowo Lalka Julka. - Znam się na leczeniu laluś. Muszą jeszcze zostać ze dwa dni w domu.
- No to cześć. - Kleofas poprawił czapkę i wyszedł.
- Pusty dom, ludzie poszli. Co będziemy robić? - jęknęła Duża i zeskoczyła na podłogę.
- Ja tam idę pooglądać telewizję. - Lalka Katarzyna Maria Dwojga Imion wymaszerowała z pokoju. - Będzie dziś romans - westchnęła.
- No, super, super. - Wszystkie lalusie stały już na podłodze i wszystkie miały smutne miny. - My się tu zanudzimy.
- A może zrobimy sobie spacer do kuchni? - zaproponowała bez przekonania Pucka.
Zanim lalusie zdążyły zgodnie powiedzieć „eee, to nudne", coś zaszurało, zachrobotało, zastukało. Ktoś się zaśmiał, ktoś zaszeptał. Lalusiom ze strachu warkoczyki stanęły dęba.
- Potwory z lasu... - Różyczce głos się łamał.
- Bzdury - powiedziała stanowczo Lalka Julka. - Lalka Katarzyna Maria Dwojga Imion naopowiadała wam bzdur, a wy uwierzyłyście.
- Jak nie potwory, to kto? - pisnęła Żabka.
- My! - ktoś wrzasnął od drzwi.
I do pokoju wbiegł Pajacyk, Kleofas, Robot, pluszowy piesek, kilka lalek, wturlało się parę piłek, wjechały dwa dźwigi i trzy wozy strażackie.
- Co tu robicie? - spytały lalusie chórem. Uśmiechały się od jednego warkoczyka do drugiego.
- Skoro wy nie mogłyście przyjść, to my przyszliśmy - wyjaśnił Pajacyk.
Chciał coś jeszcze dodać, ale z dużego pokoju Lalka Katarzyna Maria Dwojga Imion zawołała:
- Ciszej! Ciszej! Tu się ogląda!
c.d.n.
tekst: Beata Ostrowicka
ilustracje: Iwona Cała
Ryba to czy nie? - komiks
Jak to możliwe, żeby ryba nie umiała pływa? Chcecie wiedzieć? Koniecznie przeczytajcie komiks.
Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział...
Od pewnego czasu lalusie kłóciły się ze sobą o drobiazgi, obrażały o byle co. Lalki i Miś Kleofas mieli już tego...
Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział...
Lalusie przebierały nóżkami co sił. Biegły z górki, za nimi na sankach nadciągał Kleofas. Jego pasiasty szalik...
Nogi stonogi - komiks
Czy łatwo się zorientować w kwestii nóg, gdy jest się stonogą? Zobaczcie i przeczytajcie sami!
Lalusie. Opowiadania dla dziewczynek. Rozdział X
Lalusie, już w piżamach i koszulach nocnych, leżały pod kocykiem na wielkiej poduszce, która służyła im za posłanie, i...
Nieznane przygody Mikołajka - Tapety
Jeśli lubicie Mikołajka i jego przygody, teraz możecie mieć tapetę z ulubionym bohaterem na swoim ekranie. Wystarczy kliknąć i...




